Forum dyskusyjne

RE: Niedojrzałość emocjonalna.

Autor: Calmi   Data: 2025-03-31, 22:31:24               

aadoreen
"Nigdy nie chciałam mieć dzieci."

I dobrze ,trudno bowiem opiekować się dzieckiem ,skoro samemu jest się "emocjonalnie niedojrzałym " :)

Jesli twoje
" ... zdrowie psychiczne raczej nie udźwignie tego tematu. Jeśli mu to powiem, to jest pewne, że się rozstaniemy. Moje życie wydaje mi się już przegrane. Nie myślę o najgorszym, ale dropsy już nie pomagają. Pomaga mi bardzo zielone, ale nie chcę wpaść w nałóg."

To po co Ci to dziecko ???

Bo chcesz zatrzymać tego faceta ?

Po co ?
Chcesz ,żeby cię utrzymywał ?

skoro "mało was łączy "
Dodatkowo jesteś
".... nadwrażliwa, co kiedyś mniej go irytowało, a teraz wyraźnie się np. z tego naśmiewa. Wiem, że to brzmi nieciekawie, ale generalnie wiem, że robi to, by postawić mnie do pionu. Mamy coraz częściej spiny, boję się, że po ślubie będę bardziej stłamszona, tymbardziej, że nie wiem, czy znajdę pracę."

Dziecko to przede wszystkim ogromna odpowiedzialność i ogrom obowiązków ,a nie panaceum na nieudane życie matki, wyjście z uzależnienia narkotykowego, czy ratowanie podupadającego związku .

Masz skłonności do depresji, a co jeśli dodatkowo będziesz mieć depresję ciążową lub poporodową ?

Miłosć romantyczną macie już za sobą (cała ta chemia działa max do 4 lat ), skoro do tej pory nie zbudowaliście trwałych podstaw do miłości dojrzałej ,dziecko w niczym wam nie pomoże, a tylko zaszkodzi.

Reasumując dokładając sobie problemów i tak nie uratujesz tego związku, a raczej go pogrążysz.

A co jeśli za pare lat zostaniesz ze swoimi problemami i górą innych związanych z samotnym wychowaniem dziecka ?

Przemyśl .
Tak na trzeźwo.
Nie pod wpływem .

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku